Tylko dziecko kochamy za to, że jest, człowieka dorosłego za to, kim jest.

Mimo równouprawnienia kobiet, tradycyjny model rodziny, w której ojciec  zarabia pieniądze, a matka opiekuje się dziećmi, póki co nie zanika

Rodzina – podstawowa forma życia społecznego

RodzinaPierwszą, odpowiadającą na najważniejsze potrzeby człowieka formą życia społecznego jest rodzina. Jej charakter zmieniał się w zależności od miejsca i czasu, ale jako grupa istniała we wszystkich społeczeństwach, co umożliwiło przetrwanie i rozwój gatunku.

Socjologowie zwykle wyodrębniają cztery podstawowe funkcje rodziny. Pierwszą z nich jest prokreacja.

To w rodzinie najczęściej przychodzą na świat dzieci. Rodzina zapewnia ciągłość biologiczną społeczeństwa. Bezpośrednio z pierwszą funkcją łączy się druga, tj. wychowywanie potomstwa.

Dziecko wymaga długiej, bezpośredniej opieki.  Ponadto rodzice przygotowujące do samodzielnego wejścia w życie, wpajają mu normy społeczne, są odpowiedzialni za jego edukację, próbują zapewnić mu odpowiedni start życiowy.

W swoim domu dziecko uczy się pełnienia różnych funkcji społecznych, dowiaduje się, co to znaczy być żoną, mężem, ojcem, matką. Tutaj też dociera do niego podstawowy przekaz kulturowy dotyczący wartości obowiązujących w danym społeczeństwie.

Rodzina prowadzi wspólne gospodarstwo domowe, które zaspokaja potrzeby jej członków. Jej troską jest zapewnienie warunków materialnych, przede wszystkim dachu nad głową i pożywienia dla wszystkich. Wreszcie to rodzina sprawuje pieczę nad życiem swoich członków, organizuje je, kontroluje zachowanie, zapewnia równowagę emocjonalną, gwarantuje wzajemną pomoc i opiekę w trudnych sytuacjach.

W okresie preindustrialnym trwałość rodziny wynikała z realiów ekonomicznych. Całe jej życie koncentrowało się wokół gospodarstwa domowego – produkowała wszystko, co było jej potrzebne (ewentualnie przy większej specjalizacji przeznaczała część wytworzonych dóbr na wymianę).

W tym procesie uczestniczyli wszyscy. Hierarchia i podział pracy zależały od siły, wieku i płci. Aby sobie poradzić, rodzina musiała być liczna, często wielopokoleniowa. Wspólne codzienne działanie wzmacniało więzi.

W okresie industrialnym – kiedy nastąpił znaczący rozwój przemysłu – rozwinęło się zjawisko pracy najemnej. Mąż, a w drugiej kolejności żona, podejmowali pracę zarobkową poza domem.

W tym samym czasie zaczęło rozwijać się szkolnictwo, później różne formy opieki nad młodszymi dziećmi (np. ochronki). Nauczanie i wychowanie z wolna zaczęło tracić pierwotny, domowy charakter. Wszystkie te czynniki wyraźnie wpłynęły na zmianę obrazu rodziny. W epoce postindustrialnej procesy te zintensyfikowały się.

Sprzyjał temu rozwój nauki i techniki oraz zmiany w hierarchii dóbr rodzinnych.

Rodzina dziś – jak wygląda?

rodzina milosc-rodzicielskaObecnie bardzo istotnym procesem stała się autonomizacja jednostki. W społeczeństwach europejskiego kręgu kulturowego widoczna jest dominacja dążeń osobistych człowieka w stosunku do interesów grupowych. Ludzie cenią sobie niezależność, chcą realizować własne cele, nie są skłonni do nadmiernego podporządkowywania się. Króluje indywidualizm. Taka filozofia miała szanse rozwinąć się w zmienionych warunkach bytowych.

Rozwój cywilizacyjny umożliwił człowiekowi względnie samodzielną egzystencję. Nie musi osobiście budować swojego domu, siać lnu na koszule, sadzić ziemniaków na obiad. Nie potrzebuje bezpośredniej pomocy innych ludzi, od tego są wyspecjalizowane instytucje, które np. przejmują opiekę nad dziećmi, zajmują się ich edukacją i wychowaniem.

Codzienne czynności domowe uległy uproszczeniu, nie nosi się wody ze strumienia, nie trzeba długo i cierpliwie niecić ognia.

Wzrosła także mobilność społeczeństwa. Ludzie łatwo przemieszczają się, nie przebywają w tradycyjnych kręgach wspólnotowych, nie przejmują ich modeli życia. Powszechnie akceptuje się fakt, że rodzina to związek dwóch osób,  jakościowo, zupełnie niepowtarzalny, w niewielkim stopniu świadomie wzorujący się na życiu rodziców.

Zmieniła się diametralnie sytuacja kobiet. Zdecydowana większość z nich pracuje, często bywa, że z pozaekonomicznych przyczyn – powoduje nimi potrzeba samorealizacji, ciekawość życia. Powstał system zabezpieczeń prawnych i socjalnych dla dzieci pozamałżeńskich. Nie jest on doskonały, ale umożliwia przeżycie poza rodziną, co 1000 lat temu było mało realne.

Czynnik ekonomiczny, stanowiący niegdyś podstawę więzi rodzinnej, stracił swe znaczenie. Na jego miejscu pojawiło się uczucie. Nikt rozsądny nie kwestionuje jego roli, ale powszechnie wiadome jest, że ma ono charakter przemijający. Dlatego tam, gdzie ludzie nie potrzebują swego wsparcia materialnego, trwałość małżeństw jest najmniejsza. Łatwo zrezygnować ze związku, który nie jest satysfakcjonujący. Słabnie też rola religii i Kościoła, tradycyjnie broniących nierozerwalności małżeństwa.

Rodzina – czy to już przeżytek?

tradycyjna-rodzinaCzy oznacza to, że rodzina się przeżyła i obserwujemy jej upadek? Raczej nie. Człowiek ma potrzebę głębokich relacji z innymi. Wchodzi w nie już nie z ekonomicznej konieczności. Związek z konkretną osobą daje poczucie przynależności oraz odrębności wobec otoczenia.

Natomiast niewątpliwej zmianie uległy tradycyjne funkcje rodziny. Zmieniła się relacja sfer prokreacji i seksualności. Dostępność antykoncepcji i przemiany obyczajowe przyczyniły się do wzrostu liczby przedmałżeńskich i pozamałżeńskich kontaktów seksualnych. Społeczeństwo, zwłaszcza wobec tych pierwszych, stało się wyrozumiałe.

Choć wychowawcza rola rodziny pozostaje nadal nie do przecenienia, to ilość zewnętrznych instytucji o profilu pedagogiczno – edukacyjnym jest ogromna. Jej funkcja kontrolna uległa osłabieniu. Jednostka przebywa coraz dłużej poza domem, gdzie jest anonimowa.

Większa jest też akceptacja dla jej samodzielnych wyborów i decyzji – nawet wątpliwych. Inaczej kształtuje się sfera materialno-ekonomiczna. Zwykle zarobkowo pracują obydwoje rodzice, czasem też dorosłe dzieci. Poza domowym budżetem na wspólne inwestycje powszechne jest posiadanie mniejszych sum na własne wydatki.

Czynnikiem zasadniczym dla więzi rodziny przestał być rachunek ekonomiczny. Wyparły go uczucia wyższe. Obecnie docenia się ich wartość. Zwraca się dużą uwagę, na jakość życia rodzinnego, winno ono zapewnić miłość, akceptację i poczucie bezpieczeństwa.

Przełom XX i XXI wieku to czas, kiedy społeczeństwom przyszło się oswoić z nowymi typami rodzin. Od zawsze istniały – choć nie były wszędzie powszechne –  powtórne związki wdowców i wdów. Znane było zjawisko rozwodów – choć nie dotyczyło wszystkich grup i nie występowało we wszystkich kulturach.

Obecnie model rodziny, tzw. zrekonstruowanej, gdzie małżonkowie nie są jednocześnie rodzicami wychowywanych wspólnie dzieci – bo te pochodzą z poprzednich związków – jest bardzo częsty.

Rośnie liczba osób, które samotnie decydują się wychowywać dziecko (bądź dzieci).

Są wreszcie, kontrowersyjne, związki jednopłciowe. Niektóre państwa uznały możliwość zawierania przez nie małżeństw ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami.

Te rodziny także często wychowują dzieci z wcześniejszych, heteroseksualnych związków.

Wszystko to rodzi wątpliwości prawne.

Jaką definicją posłużyć się na określenie rodziny? Czy każdą rodzinę należy wspierać? Co to znaczy wspierać macierzyństwo, ojcostwo (czyje?, kto jest kim?).

Czy pozwolić na adopcję rodzinom jednopłciowym?

Czy słowo Tata, Mama przestanie istnieć?

Jak dzieci będą nazywać swoich rodziców?

Dylematy te będziemy zmuszeni rozstrzygać zapewne coraz częściej, bo ewolucja następuje powoli, ale nieubłaganie.

Czy świadomie dążymy do unicestwienia tradycyjnego modelu rodziny?

 

Podziel się na:
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Poleć
  • Wykop
  • Śledzik
  • Ulubione

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge

ZAPISZ SIĘ TERAZ

aby otrzymywać  zawsze najnowsze informacje jak nie popełniać błędów wychowując dziecko. 

W nagrodę otrzymasz świetny poradnik, który spowoduje rewolucję w Twoim życiu. Jak-sie-kochac

Zadbaj o swoje dziecko

Chciałabyś aby Twoje dziecko odniosło sukces?

sukces-dziecka

 

Ta książka pozwoli Ci to osiągnąć >> Przeczytaj Teraz

To tylko ja

Tromil1
Nigdy wcześniej nie wnikałem – teraz nawet jakbym chciał, to już za późno – kto z rodziców zdecydował, że mam na imię, tak jak mam. Dość, że nazwali mnie...
Jak chcesz przeczytaj więcej

Polub nas na FB